Bardzo lubię smak ciasta w pierogach razowych i często je robię z różnym nadzieniem - owocami, serem, szpinakiem, czy jak dzisiaj - z mięsem. Podstawą jest ciasto. Wiadomo, że mąka razowa nie jest tak elastyczna jak pszenna typu 450, ale małe czary mary sprawia, że ciasto wychodzi świetne. Tajemnica tkwi w dodatku gumy guar, która pod wpływem wody zagęszcza ciasto i sprawia, że pierogi dobrze się wyrabiają, ciasto jest elastyczne i nic się nie rozpada podczas gotowania.W przepisie są 2 łyżki oleju rzepakowego - to dobry tłuszcz, w takiej ilości można go dodać do dania węglowego.
Składniki na ciasto
500 g mąki razowej - użyłam pół orkiszowej i pszennej 1850
1 łyżeczka gumy guar
letnia woda - tyle, aby zagnieść ciasto pierogowe
szczypta soli
Farsz
gotowany filet z kurczaka - ok. 300 g
duża cebula
2 łyżki oleju rzepakowego
zioła - co kto lubi, ja wybrałam świeży majeranek, tymianek i rozmaryn
pieprz, sól
Mąkę wymieszać z gumą guar i solą, a następnie zagnieść ciasto. Ciasta razowego nie trzeba wygniatać długo - wystarczy kilka minut, aby było w miarę elastyczne. Następnie przykryć ściereczką i odstawić na pół godziny - aby sobie odpoczęło :) W tym czasie można przygotować farsz - zmiksować lub zmielić w maszynce do mięsa filet. Dodać do niego podsmażoną na 1 łyżce oleju cebulę oraz wszystkie przyprawy. Dokładnie wymieszać.
Ciasto cienko rozwałkować, wycinać kółka, nadziewać i lepić pierogi. Wrzucić do osolonej wody i gotować na wolnym ogniu ok. 10 minut po wypłynięciu na wierzch. Podawać z... no właśnie - u mnie wersja full wypas - zeszkliłam kolejną cebulkę na drugiej łyżce oleju, wrzuciłam na to pierogi i jeszcze je podsmażyłam.... Żyć nie umierać ;-)
czyli odchudzanie z Metodą Montignac! Pysznie, zdrowo, do syta i codziennie coś innego :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kluski. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 lipca 2012
wtorek, 31 stycznia 2012
Szybkie spaghetti na kolację
- Co by tu zjeść na kolację - pomyślała Rodzynka drapiąc się po głowie i przypomniała sobie, że kupiony dawno temu makaron spaghetti ostatnio nastraszył ją kończącym się terminem przydatności do spożycia. - Ładna reklama dla dania na blogu - pomyślała i ucieszyła się, że przezornie wyrzuciła opakowanie. - Zatem spaghetti - postanowiła. Przygotowała je w 10 minut, choć nie obyło się bez momentów napięć - ona lubi al dente, on - profan - rozgotowane! Za to pies nie wybrzydzał - zjadł z podłogi nawet surowy. Sos w mgnieniu oka z tego, co pod ręką. Brakowało jej tylko natki pietruszki - ale nie można mieć wszystkiego ;-)
Składniki (dla 2 osób)
150 g spaghetti razowego (z mąki durum), choć uważny obserwator zauważy na zdjęciu jedną grubą nitkę białego. Nie wiem, skąd się przyplątał ;-)
300 g pieczarek
1 cebula
ząbek czosnku
sól, pieprz
szklanka przecieru pomidorowego
1 łyżeczka oleju rzepakowego
natka pietruszki
W garnku nastawić wodę na makaron, posolić. Wrzucić na wrzątek i gotować do stanu al dente (im dłużej gotowany, tym wyższe IG). W tym czasie na patelni na oleju poddusić drobno pokrojoną cebulę, dodać pokrojone pieczarki i posolić, aby puściły sok. Dusić ok. 7-8 minut, zalać przecierem, jeszcze chwila na odparowanie wody, dodać sól i pieprz oraz wyciśnięty czosnek. Sos gotowy. Teraz wrzucić makaron na patelnię, dokładnie wymieszać i nakładać na talerze obficie posypując natką pietruszki. Moja wersja i bez natki, i bez mieszania na patelni, albowiem ja na twardo, on na miENtko, a tego się na patelni pogodzić nie da ;-)
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Kluski z czerwonej soczewicy na słodko
Kolejny pomysł na wykorzystanie czerwonej soczewicy. Kluski wyszły smaczne, ale jak to w przypadku soczewicy na słodko, trzeba je było mocno doprawić, żeby zabić soczewicowy smak – dodałam dużo cynamonu. W konsystencji wyszły solidne, czyli dosyć twarde i bardzo syte. Myślę, że to sprawka otrąb, więc następnym razem dodam zwyczajny mielony twaróg zamiast gotowego twarożku i ciasta nie trzeba będzie zagęszczać otrębami. Jakkolwiek – ta wersja i tak mi bardzo smakowała. Daje duże pole do popisu do wypróbowywania innych smaków, np. z kuminem, który za mną od paru dni chodzi...Składniki
80 g czerwonej soczewicy
100 g otrąb owsianych
200 g mielonego chudego twarożku
1 czubata łyżka syropu z agawy
1 czubata łyżeczka cynamonu
Soczewicę i otręby zmieliłam w młynku do kawy. Wszystkie składniki zmieszałam, wyrobiłam ścisłe ciasto – jeśli za gęste, można dodać twarożku, jak za rzadkie – otrąb. Na stolnicy turlałam wałeczki, które następnie pocięłam w nieduże kawałki. Wrzuciłam do wrzątku i od momentu wypłynięcia gotowałam ok. 5-7 minut na bardzo wolnym ogniu.
Zjadłam z ciepłym musem jabłkowym i odrobiną jogurtu z cynamonem. Na drugim planie – mój pierwszy w życiu zakwas na chleb. Wreszcie dojrzałam do chleba na zakwasie z mąki żytniej typ 2000. I będę dopóty robić, dopóki nie wyjdzie naprawdę smaczny. AmenT ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



