Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pęczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pęczak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 czerwca 2012

Naleśniki z pęczaku

Elastyczne, neutralne w smaku, cienkie lub grubsze - jak kto woli. To właśnie sprawia, że naleśniki z pęczaku są idealne - zarówno do słodkich jak i pikantnych nadzień. U mnie farsz z wczorajszej zgęstniałej soczewicy w wersji dahl, dodatkowo wrzuciłam sporo gotowanego kalafiora, a na środek w ramach szaleństwa kolorystycznego rozłożyłam listek sałaty ;-) Jedna uwaga - mielenie pęczaku w młynku do kawy to droga przez mękę, ale proszę się nie zniechęcać. Najlepiej robić to kilka razy, dając odpocząć młynkowi. Mi nigdy nie udało się uzyskać konsystencji idealnej mąki, zawsze była mniej lub bardziej wyczuwalna kaszka. Nie wpływa to jednak na smak ani wygląd naleśników.

Składniki
1 szklanka zmielonego pęczaku
1 szklanka mleka
1 jajko (jeśli samo białko, to będzie wersja węglowodanowa)
sól do smaku
dodatkowo: woda

Wszystko za wyjątkiem wody miksujemy i odstawiamy na ok. 30 minut, aby masa dobrze napęczniała. Następnie dodajemy wodę - ok. pół szklanki, aby ciasto uzyskało rzadką konsystencję naleśnikową. Smażymy tak jak normalne naleśniki - przed pierwszym warto lekko nawilżyć patelnię olejem, a później już na sucho.
Jadłam je zarówno w wersji takiej, jak na zdjęciu, jak i na słodko z kremem czekoladowym z soczewicy (niebawem na blogu) - za każdym razem dobre. Ze względu na elastyczność mogą nadawać się do krokietów - nie mogę się doczekać, aż wypróbuję :)

niedziela, 15 stycznia 2012

Risotto z pęczaku


O tym, że kasza jest zdrowa nie trzeba nikogo przekonywać. Do tego indeks glikemiczny pęczaku wynosi 25, więc można go śmiało łączyć z tłuszczami i wykorzystywać m.in. w risotto. Zawartość tej potrawy jest bezpośrednio związana z tym, co akurat miałam w lodówce - tutaj jest duże pole do popisu. Świetna potrawa na obiad czy tłuszczową kolację - syci na wiele godzin i zapobiega podjadaniu między posiłkami.

Składniki (dla dwóch osób)
1 duży filet z kurczaka
1 mała cebula
2 łodygi selera naciowego
pół czerwonej papryki
3/4 szklanki pęczaku
1,5-2 szklanki bulionu warzywnego lub wody
natka pietruszki
1 łyżka oleju rzepakowego
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, płatki chili

Na oleju podsmażyć drobno posiekany czosnek, dodać pokrojone mięso, po 5 minutach cebulę i chwilę to smażyć, a następnie dodać pokrojoną w kostkę paprykę oraz posiekany seler. Po paru minutach dorzucić wypłukany pęczak i jeszcze smażyć ok. 3-5 minut. Następnie zalać wszystko połową szklanki bulionu lub wody i dodać przyprawy, zmniejszyć ogień. Sprawdzać co kilka minut, ile płynu wchłonął pęczak i stopniowo dolewać. Danie jest gotowe, jak kasza jest miękka, czyli po ok. 30 minutach od momentu zalania bulionem.




sobota, 17 grudnia 2011

Nadziewana papryka

W lodówce był filet z kurczaka, papryka, pieczarki i czosnek oraz tradycyjnie światło. Co z tego można zrobić? Sos do brązowego ryżu (w wersji beztłuszczowej) lub do makaronu sojowego (w wersji tłuszczowej). Papryki jednak wyglądały tak uroczo, że postanowiłam ich nie kroić lecz nadziać.

Składniki
2 papryki

1 filet z kurczaka

pół szklanki ugotowanego pęczaku

mały kawałek wędzonego boczku (5 dkg)
4 kapelusze pieczarek
1 łyżka oliwy

natka pietruszki

sól, pieprz, czosnek (1 ząbek)
2 plastry sera żółtego

Papryki umyłam, ścięłam przy samym czubku tak, aby można z powrotem przyłożyć, wyczyściłam w środku z nasion. Filet drobno posiekałam, dodałam boczek podsmażony z pieczarkami, pęczak oraz natkę, sól, pieprz, wyciśnięty czosnek. Wszystko wymieszałam i włożyłam do środka papryk, polałam oliwą, przykryłam serem żółtym, a następnie górną warstwą papryki. Wstawiłam do piekarnika na 50 minut.

czwartek, 15 grudnia 2011

Pęczak z polędwiczką wieprzową

Od kilku dni chodził za mną pęczak z jakimś sosem. Taka klasyczna polska kuchnia w wersji MM. Dzisiaj dojrzałam do tego, aby wreszcie zaspokoić swój smak. Efekt przeszedł moje oczekiwania, to naprawdę było pyszne. To samo mówi mąż, któremu rzadko coś przypada szczególnie do gustu. Wybrałam pęczak, bo spośród wszystkich kasz ma najniższy Indeks Glikemiczny – 25. Co prawda polski internet podaje, że IG pęczaku wynosi 45, ale w tym wypadku wolę zaufać danym z tabeli zamieszczonej na oryginalnej stronie Montignaca (pęczak - orge mondé).

Składniki
1 polędwiczka wieprzowa (35 dkg)
2 średnie cebule
6 sporych pieczarek
łyżka oleju
2 ząbki czosnku
kulka ziela angielskiego i owocu jałowca,
mały liść laurowy, sól, pieprz, majeranek
natka pietruszki
szklanka surowego pęczaku

Rozgrzać olej, wrzucić pokrojony (pokrojony, a nie wyciśnięty) czosnek, po 2 minutach zwiększyć płomień i na bardzo gorącym tłuszczu obsmażyć przez ok. 5-7 minut wcześniej umyte, wysuszone i pokrojone w kostkę mięso. Dodać pokrojoną dość grubo cebulę oraz pieczarki, a także ziele angielskie i jałowiec (rozgniecione w moździerzu), liść laurowy i sporą szczyptę majeranku. Wszystko podlać kilkoma łyżkami wody, przykryć i dusić ok. 20 minut. Następnie dorzucić wypłukany pęczak, dodać ok. 1,5 szklanki wody (lub bulionu) i dusić przez 30-40 minut, uzupełniając w razie potrzeby płyny. Na końcu posolić, popieprzyć i dodać natkę z pietruszki.


Wyszły mi z tego dwie spore porcje. Pęczak dobrze komponuje się z wieprzowiną, a dzięki przyprawom wszystko było bardzo aromatyczne. Następnym razem zrobię pęczak z wołowiną :)