wtorek, 3 stycznia 2012

Fasolka po bretońsku

Smak z dzieciństwa, który od czasu do czasu za mną chodził. - No ale za tłusta, z zasmażką, na pewno nie będzie MM - myślałam. I byłam w dużym błędzie, bo IG fasolki wynosi 35, więc można ją śmiało łączyć z dobrymi tłuszczami. Nie będę podawać proporcji, bo każdy ma swój sposób na fasolkę po bretońsku.

Składniki
fasola "jaś"
filet z kurczaka
kartonik przecieru pomidorowego
wędzony boczek (ale niewiele, bo nie jest to "dobry" tłuszcz)
przyprawy - sól, pieprz, płatki chili, liść laurowy, ziele angielskie, dużo suszonego majeranku

Fasolę namoczyłam na noc, na drugi dzień wypłukałam, dodałam świeżą wodę, liść laurowy i ziele angielskie, zagotowałam. Następnie dorzuciłam surowy filet z kurczaka (myślę, że świetnie sprawdziłoby się udko z kurczaka lub indyka) i gotowałam do momentu, kiedy fasola była miękka. Wtedy dodałam podsmażony boczek, przecier pomidorowy i wszystko doprawiłam solą, pieprzem, majerankiem i chili i jeszcze gotowałam z 10 minut. Na koniec odłożyłam kilka łyżek fasoli, zmiksowałam i dodałam z powrotem do garnka, dzięki temu całość jest dobrze zagęszczona.

Fasolka po bretońsku jest smaczna i bardzo sycąca. Zrobiłam tyle, że starczyłoby mi na cały tydzień, ale ponieważ lubię jeść codziennie coś nowego, wsadziłam resztę do pojemników i do zamrażarki. Będzie jak znalazł w dni, kiedy nie mam czasu na gotowanie :)

3 komentarze:

  1. uwielbiam fasolkę po bretońsku!! muszę spróbować z filetem z kurczaka, do tej pory dodawałam chuda drobiową kiełbasę. muszę zakupić fasolkę jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno z kiełbasą fasolka jest bardziej aromatyczna. Dodałam filet tylko dlatego, że akurat miałam go w zamrażarce. Polecam dorzucić udko lub dwa - w całości, a dopiero jak się rozgotuje, usunąć kości.
    Fasolkę zjadłam też dziś na kolację - nie mogłam się jej oprzeć... Basia, nie krzycz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. tez uwielbiam fasole ..
    nie bede krzyczec hehe zrobilas sobie super kolacje tluszczowa -:)

    OdpowiedzUsuń