sobota, 24 grudnia 2011

Makowiec z orzechami

Makowiec chodził za mną od kilku miesięcy. Mak ma na tyle niski Indeks Glikemiczny (35), że można go jeść z tłuszczami, a co za tym idzie, naszpikować masę makową żółtkami czy roztopionym masłem. Z tym ostatnim jednak ostrożnie - nie jest wskazane na MM. Mój makowiec wyszedł słodki, aromatyczny, ale zbyt kruchy. Następnym razem dodam trochę oleju i więcej jajek :)

Składniki

Na spód
1,5 szklanki mielonych migdałów
0,5 szklanki otrąb owsianych
50 g masła
1 łyżka fruktozy

Masa
650 g maku
4 jajka
150 g miodu
4 łyżki syropu z agawy
100 g masła
100 g płatków migdałowych
70 posiekanych orzechów (u mnie mieszanka włoskich z laskowymi)
łyżeczka aromatu migdałowego
Na polewę - 50 g gorzkiej czekolady, płatki migdałowe

Mak zalałam gorącą wodą i gotowałam przez 30 minut. Odsączyłam na gęstym sitku (ok. 20 minut) i dwa razy zmieliłam w maszynce do mięsa.
W tym czasie przygotowałam spód ciasta. Migdały, otręby i fruktozę zalałam ciepłym roztopionym masłem. Wymieszałam dłonią i wylepiłam masą dno tortownicy.
Teraz c. d. masy. W wielkiej misce ubiłam żółtka, dodałam mak, a następnie masło, miód i syrop z agawy - rozpuszczone w jednym garnku. Wymieszałam wszystko dokładnie rękami. Następnie dorzuciłam orzechy i płatki migdałowe oraz aromat i ponownie dokładnie wymieszałam. Na koniec dodałam pianę z białek i ponownie wymieszałam. Następny etap to próbowanie - jeśli masa jest mało słodka, można dodać substancje słodzące (miód, agawę, fruktozę) - w zależności od preferencji. Następnie zabieramy się za oblizywanie palców, myjemy dłonie i przekładamy mak do tortownicy na przygotowany już spód.
Makowiec pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 50-60 minut.
Polewa - roztapiamy czekoladę, smarujemy nią ciasto, a następnie w dowolny sposób posypujemy płatkami migdałowymi.


5 komentarzy:

  1. wyglada bardzo smakowicie ... eh pewnie przesadzasz !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest bardzo smaczny, ale trochę kruchy. No i ma delikatny spód, który nie trzyma całości, jest raczej "dodatkiem". Przypomniały mi się makowce mamy na kruchym cieście, do masy dodawało się po 12 jajek i sporo masła. I takie rozpływały się w ustach, nie kruszyły i były boskie w smaku.
    Biorąc pod uwagę MM, ten jest niezły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. to fakt, ze mam przepis gdzie na 250g maku daje 4 jajka.
    Pewnie wiec dobrze myslisz zwiekszyc ilosc jajek
    zamiast masla mozna uzyc purée z migdalow (eh pewnie strasznie drogie w Pl! ale mozna sie potrudzic i zrobic samemu ..eh ale znowu potrzeba dobrego mlynka )
    no ale popatrz, moze cos na przyszlosc przetestujesz i bedzie tez sie rozplywac w ustach

    http://blog.marie-pierre-c.com/index.php?2010/01/25/271-faire-sa-puree-d-amandes-soi-meme

    OdpowiedzUsuń
  4. Basiu, czy pure z migdałów to jest to samo co zmielone migdały? Jutro przetłumaczę sobie ten przepis :)
    Myślę, że zamiast masła można dodać oleju np. rzepakowego z pierwszego tłoczenia, który ma takie samo działanie jak oliwa z oliwek, a do tego jest bez smaku. Albo tofu...
    Zjadłam wielki kawałek tego makowca po kolacji - no bo przecież mak symbolizuje obfitość i tak się zasłodziłam, że pewnie następny makowiec nie będzie wcześniej niż za kilka miesięcy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. takie purée z migdalow otrzymuje sie przez wielokrotne mielenie migdalow
    podobnie znalazlam tutaj
    http://www.kfd.pl/domowe-maslo-orzechowe-123087.html

    do dobrego purée migdalowego nie pogdrzewa sie migdalow. Trzeba wiec robic przerwy podczas mielenia. Nie dodaje sie tez tluszczu. To sa same migdaly mielone wiele razy, az powstanie takie maslo migdalowe.

    OdpowiedzUsuń